4 Obserwatorzy
24 Obserwuję
postronie

Strona po stronie

Teraz czytam

The Silmarillion
J.R.R. Tolkien, Ted Nasmith, Christopher Tolkien

Szklany klosz

Szklany klosz - Sylvia Plath Sylvia Plath to właściwie pozycja obowiązkowa na liście każdego czytelnika. Będąc chorą psychicznie, zbudowała wokół siebie atmosferę pewnej irracjonalności czy tajemniczości. "Szklany klosz" niewątpliwie nosi znamiona autobiograficzne. Główna bohaterka zawiera więc jakąś część samej autorki. Esther ma ambitne plany. Pragnie związać swoje życie z literaturą - chce pisać. Dąży do tego celu z pełną świadomością i determinacją. Zapisuje się na kursy, swoją postawą i talentem zdobywa staż w Nowym Jorku. To właśnie tam rozpoczyna się powieść Plath. Dziewczyna współpracuje ze znanym kobiecym czasopismem, uczestniczy w bankietach, spotkaniach, pisze artykuły. Ma więc doskonałą szansę na kształcenie swoich umiejętności. Jednak ten okres musi kiedyś dobiec końca... Powrót do rodzinnego domu, gdzie czekają ją miesiące w towarzystwie matki, przeraża Esther. Swoje nadzieje wiąże z kursem pisania. Niestety ledwo po przyjeździe dowiaduje się, że nie została przyjęta. Wiadomość ta jest właściwie pierwszym krokiem do załamania Esther. Kryzys przychodzi, gdy próbuje ona napisać powieść. Kolejna porażka, samotność, zwątpienie sprawiają, że dziewczyna podejmuje kolejne próby samobójcze, by w końcu znaleźć się w szpitalu. "Szklany klosz" jest powieścią poruszającą wiele spraw. Esther to dziewczyna znajdująca się u progu dorosłości, kiedy to jej decyzje wpływają na dalszy kształt jej życia. Wszystko idzie zgodnie z planem tylko do czasu. Te, wydawałoby się, drobne porażki doprowadzają do osobistej tragedii. Esther nie potrafi walczyć, niepowodzenia jej nie motywują, a tylko załamują. Bohaterka to także osoba osamotniona, nie mająca żadnego wsparcia w postaci rodziny czy przyjaciół. Wszystkie te "cegiełki" budują wokół Esther mur, albo raczej tytułowy szklany klosz. Przyznam, że podchodziłam do tej książki jednocześnie z dystansem jak i nadziejami. Niestety te drugie zostały zawiedzione. Plath wspaniale operuje słowem i oddaje emocje bohaterki, jednak to wszystko do mnie nie przemawia. Samo nazwanie książki "feministyczną" również mnie nie przekonuje. "Szklany klosz" może i jest wybitną powieścią, ale dla mnie pozostaje książką, którą szybko zapomnę.