4 Obserwatorzy
24 Obserwuję
postronie

Strona po stronie

Teraz czytam

The Silmarillion
J.R.R. Tolkien, Ted Nasmith, Christopher Tolkien

Książę Mgły

Książę Mgły - Carlos Ruiz Zafón Czas II wojny światowej był niewątpliwie okresem tragedii wielu rodzin. Tragedii większych i mniejszych. Do tej drugiej grupy zalicza się rodzina Carverów. Mała osada rybacka miała się stać dla nich ucieczką od niebezpieczeństw i zgiełku wojny. No właśnie - miała. Już od pierwszych minut pobytu w nowym miejscy, kilkunastoletni Max zauważa coś dziwnego. Jakąś nutę tajemnicy. Jednak chaos spowodowany przeprowadzką nie pozwala mu się nad tym zastanowić. Obawy odradzają się wraz z odkryciem tajemniczego ogrodu w pobliży domu. Ogrodu zamieszkiwanego przez kamienne figury cyrkowych postaci. Max ten sam obraz widzi na odnalezionych starych filmach poprzedniego właściciela domu Fleishmanna. Jednak tam posągi te wyglądają nieco inaczej... Nie tylko Max dostrzega pewną odmienności ich nowego domu. Alicja, starsza siostra, również czuje się tutaj nieswojo. Uczucie to wkrótce połączy od skłócone rodzeństwo, a kolejne wypadki raz na zawsze przerwą okres dzieciństwa młodych bohaterów. Łącznikiem między nowymi mieszkańcami, a historią i obyczajami miasteczka, staje się Roland. Osierocony chłopiec, pozostaje pod opieką przybranego dziadka. I to właśnie on wydaje się być kluczem do rozwiązania tajemnicy posągów... "Książę mgły" został określony jako utwór dla młodzieży. Wpływa na to niewątpliwie fakt, że głównymi bohaterami opowieści są nastolatkowie. Po sukcesie "Cienia wiatru" oraz "Gry anioła", znacznie mniej obszerna książka, stanowi swego rodzaju nowość. Oczywiście jest ona wcześniejsza niż wymienione pozycje, ale jej 'pierwotność' sprawia, że jest mniej skomplikowana. Zafon jest dla mnie mistrzem budowania nastroju grozy i tajemniczości. Jak przy poprzednich jego dziełach, "Książę mgły" budził we mnie jakiś strach. Niedopowiedzenia i zagadkowe wydarzenia czy postaci, malowały klimat niepowtarzalny, a za ich sprawą budził się strach przed kolejną stroną. "Książę mgły" to pozycja, którą poleca wielu. Sam autor jest też gwarantem spędzenia niesamowitych chwil podczas lektury jego powieści. Zafon przez trzy kolejne powieści pozostaje taki sam, ale ta jednorodność jest czymś pożądanym. Nie sposób pomylić go z żadnym innym pisarzem. [Zapraszam na: www.nenya89.blogspot.com]