4 Obserwatorzy
24 Obserwuję
postronie

Strona po stronie

Teraz czytam

The Silmarillion
J.R.R. Tolkien, Ted Nasmith, Christopher Tolkien

Szmaragdowa tablica

Szmaragdowa tablica - Carla Montero Szmaragdowa tablica szybko wdarła się na listę bestsellerów, budząc zainteresowanie czytelników. Ta wielowątkowa, rozległa powieść zbiera pozytywne recenzje i wysokie oceny. Carla Montero połączyła w jedną całość historię, romans, sztukę i kryminał. Stworzyła książkę, której się nie czyta - ją się pochłania. Żadna z niemal siedmiuset stron nas nie nuży - każda zaskakuje. Czy Szmaragdową tablicę można już nazwać książką roku? Schyłek XVI wieku. Wenecki malarz Giogrione wyrusza w podróż do florenckiej Akademii. Ma tam zawieźć tajemniczy kamień, artefakt z czasów Aleksandra Wielkiego. Jak się okazuje, skrywa on wielką i niebezpieczną moc, którą należy ukryć. Młody malarz, pod protekcją Wawrzyńca Medyceusza, ukrywa jego znaczenie w niewielkim obrazie, stworzonym z wielką skrupulatnością. Odtąd opiekę nad nim mają przejmować kolejne pokolenia. Mają chronić obraz nawet kosztem własnego życia. Rok 1942, Paryż. Trwa niemiecka okupacja, a francuskim Żydom żyje się coraz ciężej. Sarah musi zmierzyć się z niesprzyjającą rzeczywistością, stawić czoło strachowi i tęsknocie za rodzicami. Z bogactwa rodziny Bauerów nie pozostało praktycznie nic. Dziewczyna musi skrywać swe pochodzenie by uniknąć obozu śmierci. W tym samym czasie major SS Georg von Bergheim, niegdyś przyjaciel rodziny Bauerów, pracuje dla samego Hitlera. Ma odnaleźć obraz Giorgionego Astrolog. O ile ten w ogóle istnieje. Wszelkie ślady prowadzą go do Sarah. Jak jednak zlokalizować obraz i nie narazić dziewczyny na niebezpieczeństwo ze strony niemieckich okupantów? Losy tych dwojga niedługo mocno się połączą, a znajomość przerodzi się w walkę o życie. I miłość. Czasy współczesne, Madryt. Ana, pracownica Muzeum Prado, wielka miłośniczka sztuki, wiedzie w miarę spokojne życie. Dzięki swojemu partnerowi Konradowi, z kopciuszka przemienia się w księżniczkę. Otoczona luksusem, mająca wymarzoną pracę i przystojnego mężczyznę, wkrótce ma uwikłać się w sprawę, która na zawsze zmieni jej życie. Sprawi, że będzie musiała wykazać się odwagą i pewnością siebie. A wszystko za sprawą Konrad. Zleca jej on odnalezienie Astrologa, a jedynym śladem istnienia obrazu jest list majora von Bergheima. Sceptyzm Any powoli zmienia się w zaciekawienie. Przy pomocy młodego doktora sztuki Alaina, odkrywa, że Astrolog skrywa wiele tajemnic, które należy rozwiązać. Te trzy oddzielne historie wkrótce się połączą. Przeszłość w widoczny sposób wpływa na teraźniejszość. Owiany tajemnicą obraz Giorgionego, wpłynął na losy wielu pokoleń, a ślady jego przekleństwa widoczne są po dziś dzień. Każdy bowiem kto miał z nim kontakt, doświadcza cierpienia. Ana i Alain odkrywają tragiczne losy Sarah i Georga. Jak się z czasem okazuje, losy tych dwojga mocno związane są z samym Alainem oraz Konradem. W Szmaragdowej tablicy nie ma miejsca na nudę i nic nieznaczące wątki. Tu akcja ciągle mknie do przodu, przynosząc zarówno nowe rozwiązania jak i tajemnice. Odkrywa tragiczne losy wielu ludzi, uwikłanych w wojenną zawieruchę. Przejmująca historia Sarah i Georga, zakazana miłość, rodzinna tragedia... Wszystko to przyjdzie nam poznawać wraz ze śledztwem Any i Alaina. Gwarantuję, że do ostatniej strony Szmaragdowa tablica będzie Was trzymała w napięciu. Powieść Carli Montero do książka niemal doskonała. Połączenie wątku kryminalnego z dwoma pięknymi historiami miłosnymi to rzecz, która zachwyci każdą czytelniczkę. Autorka doskonale buduje akcję, wprowadza zagadkę, piętrzy problemy, gra na naszych emocjach. Sama Szmaragdowa tablica to połączenie dwóch historii - śledztwa Any i Alaina oraz losów Sarah i Georga. To mieszanie przeszłości z teraźniejszością jest chyba największą zaletą powieści hiszpańskiej pisarki. Sami bohaterowie - no cóż, Anę średnio polubiłam, podobnie jak Alaina. Bardziej odpowiadały mi kreacje wojennych postaci. Paryż w okresie niemieckiej okupacji budził większe zaciekawienia i po porostu wyszedł Carli Montero znacznie lepiej. Minusy? Jedyne, co mocno mnie drażniło to... wymienianie w powieści firmowych gadżetów Any. Korzystająca z iMaca, iPoda i Blackberry bohaterka wydawała mi się tak mocno sztuczna i przerysowana, że nie do końca wzbudziła moją sympatię. Na szczęście wrażenie to ma się nijak do moich odczuć odnośnie całości powieści. Szmaragdowa tablica to świetna książka, z którą ciężko się rozstać. Te siedemset stron to zdecydowanie za mało!