4 Obserwatorzy
24 Obserwuję
postronie

Strona po stronie

Teraz czytam

The Silmarillion
J.R.R. Tolkien, Ted Nasmith, Christopher Tolkien

Światła września

Światła września - Carlos Ruiz Zafón Zafon to jedna z moich największych miłości literackich. Jego książki są dla mnie pozycjami obowiązkowymi i już zacieram ręce na myśl o "Więźniu nieba". "Światła września" to (jeszcze) najnowsze dzieło Zafona. Jest to kolejna książka z serii dla młodzieży, opatrzona przez moją bibliotekę etykietką horror. No cóż - może młody czytelnik faktycznie będzie się bał, ale dla mnie, osoby przecież strachliwej, nic niepokojącego w tej książce nie było. Przedwojenne czasy okazały się ciężkie dla Simone Sauvelle. Jej mąż umiera, pozostawiając nie tylko rodzinę, ale i długi. Wdowę nękają kolejni wierzyciele, wyciągając od niej ostatnie pieniądze. Czternastoletnia córka Irene sama podejmuje pracę, chcąc odciążyć nieco matkę. Zmiany przynosi możliwość pracy w normandzkiej posiadłości producenta zabawek. Simone wraz z dziećmi postanawia opuścić ukochany Paryż i zamieszkać a niewielkiej, nadmorskiej miejscowości. Praca dla Lazarusa Janna okazuje się wybawieniem. Sympatyczny staruszek oferuje nie tylko wysoką pensję, ale i mieszkanie oraz pomoc w kształceniu dzieci. Sam jednak owiany jest wieloma tajemnicami. Jego dom to ogromne składowisko mechanicznych zabawek, ciągle poruszających się po posiadłości. Lazarus opiekuje się też chorą żoną, której nikt od kilkudziesięciu lat nie widział. Dodatkowo zabronił przebywania w niektórych częściach domu. Dla Irene i jej młodszego brata Doriana nowe miejsce wydaje się być magicznym. Po tłocznym Paryżu, Normandia wydaje się być oazą spokoju, rządzącą się własnymi prawami. Dziewczyna zaprzyjaźnia się z kucharką Lazarusa, Hannah. Poznaje też jej kuzyna Ismaela, samotnika, który ukochał morze. Między tym dwojgiem zaczyna rodzić się uczucie znacznie mocniejsze niż przyjaźń. Uczucie, które wkrótce zostanie poddane poważnej próbie. Bowiem pewnej nocy zostaje uwolniony duch przeszłości. Jego pierwszą ofiarą staje się Hannah. Niewyjaśniona śmierć dziewczyny wydaje się być zagadką nie do rozwiązania. Jednak Ismael nie może na to pozwolić. Pragnie poznać prawdę i pomścić śmierć Hannah. Pomaga mu w tym Irene. Niedługo cała rodzina Sauvellów zostanie uwikłana w niebezpieczne zdarzenia, które na zawsze odmienią ich życie. Odkryte zostają wszystkie tajemnice Lazarusa i wypadku, który zdarzył się wiele lat wcześniej... Zafon jest mistrzem w każdym względzie. Buduje niezwykłą akcję i napięcie, a jego bohaterowie są świetnie wykreowani. I nawet nie przeszkadza to, że seria dla młodzieży to książki bardzo do siebie podobne. Autor i tak potrafi zaciekawić i zaskoczyć. Oczywiście, tak jak pisałam przy okazji "Pałacu północy", nie ma tu tego poczucia niepewności i strachu charakterystycznego dla powieści dla dorosłych. Nie ujmuje to jednak "Światłom września". Jest to świetna propozycja na wieczór z kubkiem herbaty w ręce.