4 Obserwatorzy
24 Obserwuję
postronie

Strona po stronie

Teraz czytam

The Silmarillion
J.R.R. Tolkien, Ted Nasmith, Christopher Tolkien

Prosektorium

Prosektorium - Olga Paluchowska-Święcka W dzisiejszym świecie by zdobyć czytelnika, widza, fana trzeba szokować i pomijać wszelkie granice. Stąd przesyt erotyzmu, towarzysząca nam na każdym kroku nagość, brutalność, odarcie z człowieczeństwa. A jeszcze lepiej, gdy twórca przenosi nas w miejsce, w które nigdy, z własnej nieprzymuszonej woli, byśmy się nie udali. Nie trzeba dodawać, że Olga Paluchowska-Święcka w swojej debiutanckiej powieści w ten schemat w pewnym stopniu się wpisała. Bo przecież do prosektorium nikt z nas na spacer nie chodzi. Natasza Woronowa to młoda kobieta, studentka i modelka, odnosząca sukcesy właściwie w każdej dziedzinie życia. Ma urodę i pieniądze, spełnione marzenia, w końcu i wierną przyjaciółkę - współlokatorkę zarazem. Jedyne czego poskąpił jej los to mężczyzna. Domyślamy się, że ma za sobą jakiś nieudany związek, a cierpienie jakie za sobą niósł, popchnął ją na drogę zmian. Pierwszym krokiem do zmian stała się odpowiedź na ogłoszenie o pracę... w prosektorium. Natasza okazała się jedyną kandydatką (co chyba nie jest sporym zdziwieniem) i posadę z wielkimi obawami przyjęła. I choć jej pierwszy kontakt z nowym pracodawcą nie wypadł idealnie ze względu na nieprzyjemne otoczenie, to dalej było już tylko lepiej. Bohaterka posiada niezwykłą umiejętność zjednywania sobie ludzi. Bez problemu dogaduje się z przełożonym, zyskuje przyjaźń Gruzina, znawcy herbat wszelkiego rodzaju, a zarazem mężczyzny mającego pewne aspiracje na filozofa współczesności. Pracowita i ambitna dziewczyna wkrótce otrzymuje też posadę w szpitalu, a tam znowu - gładko jak po maśle, staje się przyjacielem pacjentów, powiernikiem ich tajemnic i kolorową Panią, nadającą szpitalnej szarości nieco radości. Umiejętność Nataszy w nawiązywaniu kontaktów sprzyja przemycaniu do powieści rozmaitych problemów współczesnego świata. Mamy tu problem chorego dziecka, modelki z zaburzeniami psychicznymi, rosyjskiego biznesmena ocierającego się o śmierć, lekarza-ideała, który dla dobra pacjentów poświęca całego siebie, jest też "kierownik" prosektorium z bolesną przeszłością... Dla wszystkich Natasza staje się kimś ważnym. Kimś, kto nadaje sens ich istnieniu, niesie nadzieję i radość. Jednym słowem - IDEAŁ! Okładka książki krzykliwą czerwoną czcionką głosi: kobieca książka o sile uczuć - momentami szokująca, a jednocześnie niezwykle subtelna. Jeżeli ktoś pod słowem uczucia doszukuje się wątku miłosnego to muszę go zmartwić - harlequin to nie jest. Niewiele jest tutaj z romansu, a kochanków obserwujemy... tylko na ostatniej stronie. Szokująca? Nie jestem co do tego przekonana. W pewnych momentach smutna - bo jakież inne emocje towarzyszą chorobie i śmierci? Że prosektorium? No cóż, takie miejsce jest potrzebne, a krwawych scen prawie w ogóle nie ma. Subtelna? To za duże słowo. Po wielu pozytywnych opiniach oczekiwałam, że będzie to dobra książka. Niestety Olga Paluchowska-Święcka zafundowała nam (mi) raczej przeciętną rozrywkę. Natasza jest zbyt idealną postacią, a poruszana problematyka jest zbyt rozległa i jednocześnie bardzo powierzchowna. Myślę, że mniejsza liczba pobocznych wątków i rozwinięcie historii Nataszy byłoby korzystniejsze. W tym wypadku mamy książkę-encyklopedię. No i nie podoba mi się dzielenie literatury na kobiecą i męską (?). Ale to już odbieganie od tematu. "Prosektorium" jest po prostu książką, której po przeczytaniu się nie pamięta. Ot taki zapełniacz nudnych wieczorów, chociaż uważam, że istnieją lepsze dzieła do tej roli. Ale istnieją gusta i guściki. Plusem tej książki może być łatwość czytania, szybka akcja, gdzie ciągle się coś dzieje no i ten arkadyjski świat głównej bohaterki. Wszystko w końcu dobrze się kończy, co niesie nadzieję dla nas, zwykłych czytelników. Do "Prosektorium" ani nie zachęcam ani nie zniechęcam. Radzę tylko nie oczekiwać wiele po okładce i nocie wydawniczej. A i jeszcze jedno - błąd w zapisie nazwiska dwuczłonowego autorki na okładce książki może razić;)