4 Obserwatorzy
24 Obserwuję
postronie

Strona po stronie

Teraz czytam

The Silmarillion
J.R.R. Tolkien, Ted Nasmith, Christopher Tolkien

Mistrz i Małgorzata

Mistrz i Małgorzata - Michaił Bułhakow Są książki, których pozycja w literackim świecie jest pewna. Dzieła te od lat są uważane za arcydzieła i w najbliższym czasie takimi pozostaną. "Mistrz i Małgorzata" niewątpliwie do tego grona należy. Michaił Bułhakow pracował nad tą powieścią niemal trzynaście lat. Jej fragmenty wielokrotnie zmieniał, dopracowywał szczegóły, dbał o to, by jej przesłanie wywarło na czytelniku niezapomniane wrażenia. "Mistrz i Małgorzata" została ukończona już na łożu śmierci pisarza. Jej wydaniem miała zająć się żona, ale niestety - ówczesna sytuacja polityczna nie pozwalała na wydanie książki w jej oryginalnej wersji. Dopiero śmierć Stalina przyniosła zmiany i powieść Bułhakowa wkroczyła do świata literatury. Pisarz stworzył książkę wielowymiarową. Połączył rzeczywistość i fantastykę, współczesność i historię, powagę i groteskę. Na moskiewskie ulice i w życie mieszkańców stolicy wprowadził zdarzenia iście zagadkowe. Akcja zaczyna się na Patriarszych Prudach, gdzie Berlioz i Iwan Bezdomny poruszają temat religii. Ich poglądy - brak Boga i Diabła, to wyraz myśli ówczesnych Rosjan. Jednak do konwersacji wtrąca się tajemniczy mężczyzna - zaskakuje on bohaterów nie tylko poglądami jakoby zarówno Bóg i szatan istnieli, ale i znajomością języków, zmiennym akcentem, a w końcu umiejętnością przepowiadania przyszłości. Berlioz dowiaduje się bowiem, że straci tego dnia życie. I choć nie dają temu wiary, tak późniejsze wydarzenia potwierdzają prawdziwość jego słów. Dzień, w którym Woland pojawia się na Patriarszych Prudach, zapoczątkowuje ciąg niezwykłych wydarzeń. Wszyscy, którzy spotykają się diabłem czy z jego barwnymi towarzyszami, giną bądź tracą zmysły. Jednak grupa "sił nieczystych" nie działa chaotycznie, a ich działania są częścią większego planu. Oto sam szatan pojawia się na ziemi by ujawnić prawdziwą, ludzką naturę. Książce przewodniczy przecież sentencja z Fausta "Jam częścią tej siły, która wiecznie zła pragnąc, wiecznie czyni dobro". Woland i jego trupa nie są u Bułhakowa siłą piekielną - ujawniają ją jednak w człowieku. Całe zepsucie rosyjskiego społeczeństwa - pogoń za pieniądzem, donosicielstwo, szeroki aparat policyjny, podział społeczny, to właśnie temat "Mistrza i Małgorzaty". Irracjonalność Rosji może zostać obnażona przez równie irracjonalne postaci i zdarzenia. I tylko takie pojawiają się na kartach powieści. "Mistrz i Małgorzata" to dzieło, które pomimo ciężkiej tematyki, zmieszania wątków i dużej ilości postaci, czyta się wyśmienicie. Niecodzienni towarzysze Wolanda niejednokrotnie wywołują śmiech, a jednocześnie zmuszają do refleksji. Bułhakow stworzył powieść ponadczasową, do której wraca się nie jeden raz, a ona sama staje się inspiracją. Przecież niejeden czarny kot nosił imię Behemota, prawda?