4 Obserwatorzy
24 Obserwuję
postronie

Strona po stronie

Teraz czytam

The Silmarillion
J.R.R. Tolkien, Ted Nasmith, Christopher Tolkien

Ja, diablica

Ja, diablica - Katarzyna Berenika Miszczuk Piekło - miejsce wiecznego potępienia i bólu. Skazane dusze cierpią męki w ognistej krainie i pokutują za ziemskie grzechy. Utrwalona od wieków wizja szatańskiej katorgi napawa nas niewypowiedzianym lękiem. Pragniemy bowiem osiągnąć Niebo, gdzie zaznamy szczęścia i upragnionego spokoju. A jeśli te wizje nijak mają się do rzeczywistości? Może wpajane nam przekonania są błędne i tak naprawdę Piekło jest miejscem o wiele ciekawszym? Taki właśnie odmienny obraz przekazuje nam Katarzyna Berenika Miszczuk w powieści Ja, diablica. Wiktoria budzi się w dziwnym i nieznajomym miejscu. Przed nią siedzi wyjątkowo brzydki demon, obśliniający podkładane jej do podpisu dokumenty. Umarła. Przebywa teraz w Piekle i przez kolejne 66 lat ma służyć Lucyferowi. Tylko jak do tego doszło? I czy jej życie faktycznie było takie złe? Sprawa jej śmierci wydaje się nieco podejrzana. Wiktoria, jak na studentkę przystało, chętnie brała udział w różnorakich imprezach, ale nigdy nie łamała kilku podstawowych zasad: nie wracała sama do domu, a już na pewno nie obierała drogi przez ciemny i opuszczony park. Co więc się stało, że zmieniła te podstawowe zasady ostrożności? Na razie jednak nie ma czasu na zastanawianie się nad własną śmiercią. Perspektywa bycia diablicą (jedną z nielicznych żeńskich przedstawicielek tej profesji) napawa ją strachem. Przydzielony jej przystojny opiekun Beleth, ma wprowadzić ją w życie Los Diablos. Nie ukrywa on też fascynacji piękną Wiktorią. Pewna siebie dziewczyna nie zamierza poddawać się zasadom Piekła. Dzielnie opiera się Belethowi, a dzięki wiadomościom Kleopatry postanawia wrócić na ziemię i wieść normalne życie. No, może nie do końca normalne. Jako diablica ma bowiem obowiązek walki o dusze zmarłych ludzi, przekonując ich, że Niebo to miejsce okropnie nudne, zapewniające swoim mieszkańcom wieczne śpiewanie hymnów. Wiktoria niewątpliwie wprowadza do Piekła zamęt. Nie chce korzystać z dobroci królestwa Lucyfera, a jedynie powrócić do brata i obiektu westchnień - Piotra. Bycie diablicą daje jej nowe możliwości z niewidzialnością włącznie. Pozwala też zemścić się na mordercy, w czym pomaga jej egipska królowa. Wiktoria ciągle jednak ma poczucie, że jej śmierć nie była przypadkowa. Z czasem pojawia się coraz więcej dowodów potwierdzających tę tezę... Ja, diablica to powieść przewrotna, zabawna i obfitująca w barwnych bohaterów. Na czoło wysuwa się oczywiście Wiktoria - przebojowa, samodzielna, szczera, zabawna. Towarzyszy jej też tajemniczy, ale i przystojny Beleth, chętnie współpracujący z Azazelem, diabłem, który dąży do rewolucji w Piekle. Pojawia się też wiele postaci historycznych, jak wspomniana wcześniej Kleopatra (towarzyszą jej m. in. Cezar, Elvis Presley, Marylin Monroe czy Napoleon Bonaparte), ale odgrywają one raczej rolę tła. Piekło staje się więc paradoksalnie Arkadią, miejscem szczęścia każdego człowieka. Przyznam, że wiele oczekiwałam po tej książce. Czytając tak wiele pozytywnych recenzji, nastawiłam się na powieść zabawną, pełną przygód, wciągającą, pozbawioną irytujących czytelnika wad. Niestety - zawiodłam się. Oczywiście Ja, diablica to dobra książka. Nie mogłam jednak znieść ciągłego nazywania Piotra Piotrusiem. Nienawidziłam określenia uśmiechu Edwarda ze Zmierzchu, tak tutaj niezwykle irytujący był seksowny jednodniowy zarost. No i humor - dla mnie jest bardzo wymuszony, płytki. Na palcach jednej ręki mogę policzyć sceny, przy których na moich ustach pojawił się uśmiech. W ogóle miałam wrażenie, że książka ta bardziej skierowana jest do szkolnej młodzieży, niż do dorosłego czytelnika. Mimo tych wad, Ja, diablica to powieść interesująca na polskim rynku wydawniczym. Odejście od utartego schematu Nieba i Piekła jest niewątpliwie wielką zaletą tej książki. Poza tym jest w niej wszystko, co najlepsze: ciekawi bohaterowie, intryga, akcja, wątek miłosny... Co prawda ma się wrażenie niedopracowania, jednak Katarzyna Miszczuk potrafi obronić się samą fabułą.