4 Obserwatorzy
24 Obserwuję
postronie

Strona po stronie

Teraz czytam

The Silmarillion
J.R.R. Tolkien, Ted Nasmith, Christopher Tolkien

Przypadek Adolfa H.

Przypadek Adolfa H. - Éric-Emmanuel Schmitt, Ewa Wieleżyńska Adolf Hitler. Synonim ogromnego zła. Każda publikacja na jego temat budzi kontrowersje. Po Piłacie, Schmitt pragnął napisać opowieść o kimś znacznie bardziej 'osobliwym'. O kimś kto w ogromnym stopniu wpłynął na bieg świata. Jak dowiadujemy się z dziennika autora, zmieszczonego na końcu książki, jego decyzja spotkała się z wielkim sprzeciwem przyjaciół. Czy tematyka obrana przez pisarza wyjdzie mu na dobre? Czy to nie przesada? Schmitt wprowadza czytelnika w dwie, dziejące się równolegle, historie. Obie zaczynają się w tym samym momencie - w dniu ogłoszenia list osób przyjętych do Akademii Sztuki. Hitler się nie dostał. Adolf H. tak. Od tego momentu życie każdego z nich biegnie innym torem. Co prawda 'spotykają' się w tych samych czy podobnych miejscach, sytuacjach, ale każdy z nich odbiera je w inny sposób. W inny sposób wpływają też one na ich dalsze losy. Hitler wiedzie życie pełne rozczarowań. Cięgle mieszkają w nim negatywne uczucia związane z dzieciństwem. I to własnie najmłodsze lata sprawiają, że Hitler staje się takim, jakiego zna historia. To osoba z nawarstwiającymi się problemami, żalem, porażkami. Adolf H. to z kolei osoba, która spełniła marzenie - została artystą. I choć nie odnosi początkowo spektakularnego sukcesu, choć jego talent pozbawiony jest naturalności i spontaniczności, to bohater wytrwale dąży do szczęścia. Wprowadzony w rzeczywistość stworzoną przez pisarza, pokonuje traumę z dzieciństwa, odnajduje przyjaciół, miłość, a w końcu i wielki talent. "Przypadek Adolfa H." jest książką trudną w odbiorze. I nie chodzi tu o trudny język. Po pierwsze Hitler to osoba, o której ma się wyrobioną opinię, osoba którą się potępia za każdy czyn. I tutaj pojawia się problem. Książkowy Adolf H. to niewątpliwie postać pozytywna, postać, którą powinno się polubić i której w pewnych, ciężkich dla niej momentach, się współczuje. Ale jak robić to z czystym sumieniem, mając ciągle przed oczami owe złowrogie nazwisko: Hitler? Drugim utrudnieniem jest przemienność historii. W pewnym momencie obie historie się mieszają. Zapominamy czy dane wydarzenie dotyczyło Hitlera czy Adolfa H. Schmitt wprowadza do historii Adolfa H. postaci mniej czy bardziej znane - pojawia się Freud oraz Helena Rubinstein. Autor wiąże ich z głównym bohaterem, a ich wpływ na niego jest ogromny. Ta druga historia, historia lepszego Hitlera, nie przekonuje. Wyrobiony pogląd na Hitlera nie pozwala na pełny odbiór książki. I to właśnie trzecie źródło trudności książki Schmitta. Schmitt, znany z krótkich opowieści, uczynił "Przypadek Adolfa H.:" książką obszerną. Stworzył w niej nową historię, która niestety nie stała się nigdy realną. Chyba nikt nie potrafi sobie wyobrazić świata bez Adolfa Hitlera. Bez wojny, obozów, tyranii, zła...