4 Obserwatorzy
24 Obserwuję
postronie

Strona po stronie

Teraz czytam

The Silmarillion
J.R.R. Tolkien, Ted Nasmith, Christopher Tolkien

Gra anioła

Gra anioła - Carlos Ruiz Zafón Jak wielu czytelników, Zafona pokochałam po lekturze "Cienia wiatru", książki jak dla mnie magicznej. Sporo czasu upłynęło, zanim sięgnęłam po kolejną pozycję tego autora. Przedtem, naczytałam się wiele złego o "Grze anioła". I właściwie pani w bibliotece też nie zachęcała do tej książki. Teraz wypada mi napisać refleksję: książki, które są wysoko oceniane i zbierają wiele pozytywnych recenzji - rozczarowują mnie, a te 'zlinczowane' zachwycają. Może to jakiś kompleks? Może uwielbiam to, co w pewnym stopniu "upośledzone"? "Gra anioła", podobnie jak "Cień wiatru", nie jest pozycją należącą do tych o mniejszej objętości. Taka beletrystyczna encyklopedia. A to kolejny plus, jeśli chodzi o mnie. Jakoś lubię związać się z książką na dłużej. Kolejne podobieństwo: znowu Barcelona, znowu Cmentarz Zapomnianych Książek (dobrze pamiętam?), choć już nie odgrywające tak wielkiej roli. I o ile się nie myślę, w "Grze anioła" pojawia się nazwisko Sempere - niestety nie mam zbyt dobrej pamięci, ale mam wrażenie, że już to nazwisko poznałam (z góry przepraszam za błąd). Tym razem głównym bohaterem jest młody pisarz, który jakoś tak nieszczęśliwie trafia. Pomijając skomplikowane i nieszczęśliwe życie prywatne, zawodowo czuje się niespełniony. Jako redaktor podrzędnej gazety, zdobywa "sławę", krótkimi opowiadaniami. Owe opowiadania stają się wręcz niekończącym się tasiemcem. Wszystko za sprawą długoletniej i stratnej dla pisarza umowy. Pisząc pod pseudonimem, nie staje się osobą rozpoznawalną. Ciągle jednak ma wrażenie, że sprzedaje swój talent za marne grosze. Nagle, dziwnym zrządzeniem losu, spotyka tajemniczego wydawcę. Proponuje mu on wielką zapłatę, za stworzenie ... nowej religii. Zagadkowe wydarzenia, chęć zaistnienia, pieniądze, rozgoryczenie - wszystko to skutkuje podpisaniem umowy. Jeden podpis staje się jednak znakiem diametralnie zmieniającym życie Davida... Zafon stworzył powieść, która może i nie zachwyca, ale niewątpliwie trzyma w niepewności aż po sam koniec. Znowu pojawia się tajemnica, magia... Jest też miejsce dla miłości i przyjaźni. Życie Davida obfituje w zdarzenia tragiczne, pełne cierpienia i rozczarowania. Całość tworzy więc interesującą pozycję, która choć mogła zawierać o połowę mniej stron, nie nudzi. Książka obfituje w wydarzenia nieprawdopodobne. I przyznam, że to może odrzucać. Dodatkowo, na niekorzystne recenzje tej książki wpływać może fakt, że w życiu Davida dzieje się zbyt wiele. Że fabuła staje się naciągana, nierealna. Ale czy to nie o to w literaturze chodzi? Czy nie powinna ona zaskakiwać, przenosić w świat nie mających nic wspólnego z naszym codziennym życiem? Moim zdaniem "Gra anioła" to pozycja godna uwagi. Nie dla każdego, ale myślę, że tym którym spodobał się "Cień wiatru", spodoba się też i "Gra anioła".